ars longa vita brevis
Czy wiesz, że...
Sztuka kocha Ikara... 2006-05-31
                                                                                                          Poszybować chociaż raz,
                                                                               Ponad śmierć, ponad czas,
                                                                               Wiecznie kochać, wiecznie żyć,
                                                                               Wolnym być, sobą być...

 
                                                                                                                                              (Ira - Ikar)

... jakże ma nie kochać skoro to symbol każdego z nas? Odwieczna potrzeba wolności i swobody skupiło się w tym nieszczęśliwym młodzieńcu, który tak mocno pragnął, że poświęcił swe życie za chwilę spełnionego marzenia. Naiwny, nieostrożny, lekkomyślny? Owszem, ale czyż nam te zachowania są obce? Wszyscy jesteśmy potomkami Ikara...
























Herbert James Draper - The Lament to Icarus


"patrz patrz słuchaj pniu
Ikar spada
Ikar tonie syn marzenia
porzuć pług
porzuć ziemię
otwórz oczy
tam Ikar
tonie
albo ten pastuch
tyłem odwrócony do dramatu
skrzydeł słońca lotu
upadku"


(Tadeusz Różewicz - Prawa i obowiązki)


Pieter Breughel (starszy) - Upadek Ikara (ok. 1558)




"(...)przygoda Ikara nie jest ich przygodą
musi się tak skończyć
I nie ma w tym nic
wstrząsającego
że piękny statek płynie dalej
do portu przeznaczenia"

(Tadeusz Różewicz - Prawa i obowiązki)









Marc Chagall - Upadek Ikara














P. P. Rubens - Upadek Ikara

























 Domenico
Piola - Dedal i Ikar







"Jeśli
poznawszy miękkość wosku umiemy dopadać
 wybranych brzegów - mijają nas w pieśni"

(Ernest Bryll - Wciąż o Ikarach głoszą














William Blake Richmond - Ikar

Mitologiczny bohater i niespokojny duch jest na tyle żywotną postacią, że stawia mu się pomniki:




















Pomnik Ikara w Nowym Fordonie

Pomnik IKARA znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego Doliny Dolnej Wisły. W latach 1933-1963 mieściła się tu Szkoła Szybowcowa, w której umiejętności i uprawnienia pilota szybowcowego zdobywali młodzi ludzie z Bydgoszczy, regionu i całego kraju. Na początku lat pięćdziesiątych z bazy szybowcowej w Fordonie korzystał również Aeroklub Bydgoski. Z okazji 25 rocznicy swojego powstania Szkoła przyjęła imię Czesława Tańskiego, pioniera polskiego lotnictwa. W roku 1963 Szkoła Szybowcowa została wcielona do Aeroklubu Bydgoskiego. Uroczystość odsłonięcia pomnika IKARA, poświęconego "PAMIĘCI LOTNISKA FORDON", odbyła się w dniu 5 czerwca 2002 r. Przecięcia biało-czerwonej wstęgi dokonał dowódca 2. Korpusu Obrony Powietrznej, generał brygady pilot Zbigniew Bielewicz, w towarzystwie Grzegorza Gacy, reprezentującego władze miasta, oraz Franciszka Gołaty, ostatniego komendanta Szkoły Szybowcowej w Fordonie.
           Pomnik powstał z inicjatywy Franciszka Gołaty. Trzymetrowy postument zwieńczony postacią IKARA o wysokości 1 m zaprojektował Tadeusz Nowak, członek Bydgoskiego Klubu Seniorów Lotnictwa. W realizacji tego dzieła ważną rolę odegrał Społeczny Komitet Budowy Pomnika w Fordonie z jego przewodniczącym Zdzisławem Krakowiakiem, aktywnymi działaczami: Zenonem Chwaliszewskim i Zbigniewem Dziedzicem, oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Narodu Polskiego w Warszawie i jej oddział w Bydgoszczy. Budowę pomnika wsparły finansowo takie instytucje oraz osoby, jak: Fundacja Stowarzyszenia Lotników Polskich w Londynie i Glasgow (Wielka Brytania) oraz mieszkający tam absolwenci Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich (istniejącej w Bydgoszczy w łatach 1930 - 1938, która kształciła młodzież w wieku 16 - 18 lat), Kluby Seniorów Lotnictwa w Toruniu, Poznaniu, Krakowie i Łodzi, Klub Lotniczy "LOTECZKA" we Wrocławiu oraz IV Oddział Związku Polskich Spadochroniarzy w Inowrocławiu.

























Figurka Ikara w Odporyszowie (ok. Tarnowa)

Ta kontrowersyjna postać, wyzwalająca w ludziach dość mieszane uczucia - od podziwu po pogardę - fascynuje także sztukę współczesną:





















Grzegorz Kmin (ur. 1972, Łódź) - Dedal i Ikar (2000)


























Jarosław Miklasiewicz - Upadek Ikara II (2001)





”niespełna trzy miliardy istot, z których każda mogłaby niczym Ikar wznosić się ku słońcu”.



(”Przed Breughelem starszym” -
Aleksander Wat)


























Jarosław Miklasiewicz - Upadek Ikara III (2004)





"Oto Ikar wzlatuje. Kobieta nad balią zanurza ręce.
Oto Ikar upada. Kobieta nad balią napręża kark.
Oto Ikar wzlatuje. Kobieta czuje kręgosłup jak łunę.
Oto Ikar upada. W kobiecie jest ból i spoczynek."

(St. Grochowiak - Ikar)









Jan Drews (ur. 1926, Wągrowiec) - Ikar
















Waldemar J. Marszałek (ur. 1960) - Poliptyk Ikar

O Ikarze zaśpiewał m. in. Jacek Kaczmarski i Artur Gadowski z zespołem Ira:

Lot Ikara

Ostrzegał mnie ojciec, gdy skrzydła majstrował,
Przed lotem na własny rachunek.
Lecz cel mój - świst myśli - zagłuszył te słowa
I ścięgna naciągnął, jak strunę.
Więc w górę! - Nad głowy, nad stropy, nad ziemię!
W poszumie stroszących się piór!
Najwyższą świątynię zamyka sklepienie,
A ja - nad sklepieniem! Wskroś chmur!

Wołają - ślepota! Wołają, że pycha!
A ja ramionami w dół niebo odpycham
I chwytam w źrenice ogromy oddali,
Gdzie wszystko jest małe i wszyscy są mali!
  Ich rozgwar pochłania
  Fanfara cisz -
  Im - lecieć w otchłanie,
  Mnie - wzwyż!

Ich miasto - płat kory w labirynt poryty,
Co - martwy - od pnia się odkruszył.
Ich państwo - garść wysp dryfujących w błękity,
Istnienie ich - trucht karaluszy.
Chmur karki pokorne rozpędzam rozpędem,
Gdzieś za mną wiatr wyje jak pies;
Nie pytam o drogę, dróg szukać nie będę -
Ja sam jestem drogą za kres!

Wołali - ślepota! Wołali, że pycha!
A ja ramionami w dół niebo odpycham,
Strop światła rozbijam i jestem za kresem,
Pomiędzy bogami! Nad nimi już lecę,
  Rwę skrzydła piorunem
  Fanfarę cisz -
  I kosmos w dół runął!
  Ja - wzwyż!

Skrzydlaty i nagi, wśród światła okruszyn,
W igrzyska wpatruję się boże;
Ich uczty i walki - jak trucht karaluszy,
Ich Parnas - labirynt na korze...
Nie widzą mnie, krążąc wokoło jak słońca,
- Mgławicą nieludzkich lic -
Aż któryś mnie żarem niechcący potrąca
I zrzuca bezwiednie - w nic.

Na ciemnym tle nieba wypalam ślad jasny,
Mój ślad - już ostatni, przelotny, lecz własny
I spadam kometą, chwilowym płomieniem
Być może spełniając tym czyjeś marzenie
  I lecę wśród cisz -
  Ja - żar - drążę ziąb
  I wszystko mknie wzwyż,
  A ja - w głąb.

                                           Jacek Kaczmarski - 24.8.2000

Ikar

Chciałem zamknąć świat w swych dłoniach
Wiedzieć więcej niż dziś wiem
Lęk przed każdym dniem pokonać
Nie połykać snów na sen
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

Głodny tłum modlił się bym spadł
Każdy z nich chciał ściągnąć mnie w dół
Skrzydła me porozrywał wiatr
Moje serce pękło na pół

Patrzeć poprzez mrok i widzieć
Dostać więcej niż dziś mam
Cały w sobie krzyk wykrzyczeć
Z losem wygrać w to w co gram
Żebym poczuć mógł jak się czuje Bóg

Głodny tłum...

Poszybować chociaż raz
Ponad śmierć, ponad czas
Wiecznie kochać, wiecznie żyć
Wolnym być, sobą być
Dziś wiem...


Poezja młodopolska i malarstwo 2006-05-27

W jesieni


O cicha, mglista, o smutna jesieni!

Już w duszę czar twój dziwny, senny spływa,
przychodzą chmary zapomnianych cieni,
tęsknota wiedzie je smutna i tkliwa,
ileż miłości, och, ileż kochania
umarła przeszłość z naszych serc pochłania,
z naszych serc biednych, z naszych serc bezdeni...

Zamykam oczy... Blade ciche cienie
suną się w liści posępnym szeleście -
jak obłok światło: niesie je wspomnienie...
O dni umarłe! o dni! gdzież jesteście?...
co pozostało po was?... Ach! daleko,
daleko kędyś toczycie się rzeką
szarą i mętną w głąb puszcz i w milczenie...

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierre Auguste Renoir - Młody mężczyzna spacerujący z psem 1866


Cień Chopina

Na wiejskie gaje, na kwietne sady,
na pola hen,
idzie nocami cień blady,
cichy jak sen.

Słucha, jak szumią nad rzeką lasy
owite w mgły;
jak brzęczą skrzypce, jak huczą basy
z odległej wsi.

Słucha, jak szepcą drżące osiny,
malwy i bez;
i rozpłakanej słucha dziewczyny,
jej skarg, jej łez.

W wodnych wiklinach, w blasku księżyca,
w północny chłód,
rusałka patrzy nań bladolica
z przepastnych wód.

Słucha jęczących dzwonów pogrzebnych
i wielkich łkań,
i rozpłyniętych kędyś, podniebnych,
gwiazd błędnych drgań...

Słucha, jak serca w bólu się kruszy
i rwą bez sił - -
słucha wszystkiego, co jego duszą
było, gdy żył...

Kazimierz Przerwa-Tetmajer

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Władysław Podkowiński - Marsz żałobny Chopina 1894

Henri de Toulouse-Lautrec 2006-05-01
właściwie Henri Marie Raymond de Toulouse-Lautrec-Monfa (1864-1901), malarz i grafik francuski. Jeden z czołowych przedstawicieli postimpresjonizmu.
często w oczach współczesnych postrzegany był jako brzydki, udręczony kaleka, który szuka pociechy w domach publicznych. Wiadomo było powszechnie, że malarz wolał mieszkać w tych zakładach niż u siebie i że lubił je za to, że w czasie swych pobytów traktowano go tam jak domownika.
    W dzieciństwie, na skutek nieszczęśliwych upadków, dwukrotnie złamał obydwie nogi. Został kaleką o 152 cm wzrostu, o krótkich i słabych nogach, które z trudem mogły podtrzymać jego masywne ciało. Chodząc wspierał się na malutkiej lasce zakończonej haczykowato, którą nazwał „haczykiem do butów”.
     W pobliżu syna znajdowała się zawsze mu oddana matka, hrabina Adela, gotowa go wesprzeć finansowo i psychicznie. Gdy zapytano się jej kiedyś: „Pani ulubiony malarz”, odrzekła: „W każdym razie nie mój syn”.
    Henri de Toulouse-Lautrec pochodził ze znanej rodziny arystokratycznej, której początki sięgają czasów hrabiów na Tuluzie, obrońców albigensów i wicehrabiów de Lautrec. Ojciec malarza, hrabia Alfons, wielki oryginał, lubił żartować i przepadał za niezwykłymi ubiorami, przebierając się raz za kowboja, drugi raz za Czerkiesza, Szkota lub... średniowiecznego krzyżowca. Henri odziedziczył po nim „zimną krew w dowcipie rzucanym bez uśmiechu” i upodobanie do zabaw kostiumowych. Przebierał się na nich za Japończyka czy tancerkę hiszpańską. W rozumieniu Perruchot owe przebrania są „jak miny, którymi rozśmiesza kolegów (...), ucieczką od siebie, świadomą pozą, która ma mu na chwilę choćby ukryć go, zmylić ślady”.

     Henri Toulouse-Lautrec żywił wielki podziw dla E. Degasa. Pewnego razu, po przehulanej nocy, przyprowadził o świcie kilku przyjaciół do panny Dihau, siostry muzyka Desire’a (Degas często portertował oboje rodzeństwa), i kazał im klęknąć przed obrazami Degasa na znak hołdu dla wielkiego mistrza. Sam Degas natomiast o Lautrecu wyrażał się w sposób okrutny, np. kiedyś powiedział o nim złośliwie, że „jegomość wkłada spodnie na niego za duże”, a o jego dziełach że „wszystko to na odległość śmierdzi syfilisem”.

    Odkąd ekscentryczny malarz zamieszkał w Paryżu i związał się z półświatkiem, ciągle dostarczał plotek i zabawnych historii. Modelką, a zarazem przyjaciółką Lautreca była tajemnicza Suzanne Valadon. Pewnego razu, kiedy była u niego na obiedzie, Lautrec dla żartów namówił ją, by rozebrała się. Chciał zobaczyć reakcję swojej gospodyni Leontyny. Ta na widok nagiej Valadon nie powiedziała ani słowa i niewzruszona usługiwała dalej. Drugiego dnia poskarżyła się jednak Bourgesowi, przyjacielowi Lautreca, „że pan Henryk jej uchybił”. Lautrec, wstępując w swojej obronie, odrzekł: „Leontyna wie doskonale, jak wygląda goła kobieta. A ja byłem ubrany;  zdjąłem tylko kapelusz”.






„tworzył pełne ekspresji obrazy, rysunki (...) przedstawiające życie Paryża z końca stulecia (przeważnie sceny i postacie z kawiarń i kabaretów Montmartre’u) odznaczające się płaską, intensywną plamą barwną, dekoracyjnym konturem i wycinkową kompozycją” (Zdzisław Kępiński, Impresjonizm).







Kadryl w Moulin Rouge, 1892r.,
Washington, National Gallery of Art.
























La Goulue wchodząca do Moulin Rouge, 1882







„Ogarniając spojrzeniem świat cyrków, kawiarni i teatrów, dając świadectwo prostytucji, człowiek ten nie moralizował ”
(G. Grassiot-Talabot, Toulouse-Lautrec. Muzeum w Albi)







W Moulin Rouge
,
1892



















Taniec w Moulin Rouge, 1889-90r.,
Philadelphia Museum of Art.







„Chwytał je w mgnieniach tańca albo w ulotnych chwilach intymności, niekiedy zaś poddawał penetracji psychologicznej – nie po to, by świat oskarżać, lecz by utrwalać, nie posuwając się do okrucieństwa, niektóre jego prawdy”

(G. Grassiot-Talabot, Toulouse-Lautrec. Muzeum w Albi).







Le Toilette (Toaleta), 1889r.
Paryż, Musee d'Orsay.























Leżąca naga kobieta, 1897r.
Merion (Pensylvania), The Barnes Foundation.


Twórczość Toulouse-Lautreca wywarła silny wpływ na wielu malarzy XX wieku, a zwłaszcza secesji, ekspresjonizmu, jak również na ukształtowanie się nowoczesnego plakatu.
Pierre - Auguste Renoir 2006-04-20
(ur. 25 lutego 1841, zm. 3 grudnia 1919), malarz francuski. Współtwórca i jeden z czołowych przedstawicieli impresjonizmu. Pochodził z Limoges we Francji, z rodziny robotniczej. W roku 1845 jego rodzina przeniosła się do Paryża. Jako nastolatek, pracował w fabryce porcelany i tam nauczył się przyozdabiać porcelanę, co wywarło wpływ na jego późniejszy styl i sposób manipulacji kolorem. Gdy pojawiły się maszyny do produkcji i ozdabiania ceramiki i fabrykę zamknięto, Renoir zaczął malować chińskie wachlarze.

Od 1862 studiował sztukę w Paryżu pod kierunkiem Charlesa Glaire. Jego przyjaciółmi zostali Frédéric Bazille, Claude Monet i Alfred Sisley. Zadebiutował w roku 1864 obrazem Esmeralda, który po wystawie uznał za niedoskonały i który w przypływie samokrytycyzmu zniszczył. W jego wczesnych obrazach widoczny jest wpływ Eugène Delacroix i Gustave'a Courbeta oraz malarstwa weneckiego.

Wojna francusko-pruska zmieniła na jakiś czas jego plany – w roku 1870 zaciągnął się do wojska jako kirasjer. Po wojnie powrócił do Paryża i znów zajął się malarstwem, otwierając okres impresjonistyczny w swojej karierze. Już w kwietniu 1874 wystawiał swe prace na pierwszej wystawie impresjonistów w atelier Nadara na Boulevard des Capucines.

W 1879 wyjechał do Afryki, od 1881 przebywał w Algierii, a potem w Madrycie (gdzie podziwiał prace Diego Velázqueza) i we Włoszech. Dzięki tym podróżom miał okazję zetknąć się z malarstwem Rafaela i Ingresa, co spowodowało oddalenie się od założeń impresjonizmu. Następna faza jego twórczości, charakteryzowana przez przewagę rysunku, ostrzejszych konturów, gładkiej faktury i chłodniejszych kolorów trwa od [1883]] do [1888]] i określana jest mianem "suchej" lub "ostrej". Następuje po niej okres "perłowy", w którym barwy są żywsze i ostrzejsze, z przewagą czerwieni, a kreska delikatniejsza.

Około roku 1892, Renoir zaczął chorować na reumatoidalne zapalenie stawów. W roku 1907, przeniósł się wraz z rodziną do Les Collettes, posiadłości w Cagnes-sur-Mer w pobliżu wybrzeża śródziemnomorskiego. Od nazwy tej miejscowości pochodzi nazwa ostatniego okresu twórczości Renoira. Malował on przez ostatnie 20 lat życia, nawet na wózku inwalidzkim, gdy reumatyzm poważnie ograniczył jego możliwości ruchowe. Jego dłonie uległy poważnym deformacjom, a prawe ramię uległo ankylozie (zrostowi kości stawowych), co wymusiło na nim zmianę techniki malarskiej – zaczął malować za pomocą pędzla umocowanego do ramienia. Tworzył także rzeźby w glinie, z pomocą asystenta, który bezpośrednio nanosił zmiany według jego wskazówek. Aby umożliwić sobie malowanie dużych obrazów, w fazie zaawansowanej choroby Renoir korzystał z urządzeń, które przesuwały płótno pod jego dłonią.

Pod koniec życia zajął się również edukacją innych malarzy.

Miał z żoną Aliną Victorine Charigot (zmarłą 27 czerwca 1915) trzech synów: Pierre'a, aktora, Jeana, reżysera i pisarza oraz Claude'a, producenta filmowego.


Ten uroczy, niemal naturalnej wielkości portret namalowany został prawdopodobnie w Chatou, gdzie Renoir spędził wiosnę 1881 roku, "zmagając się z drzewami, kobietami i dziećmi". Artysta użył balustrady tarasu jako lini granicznej między pierwszym i drugim planem. Najmocniejsze kolory zostały użyte w postaciach na pierwszym planie, natomiast bardziej odległe barwy są rozmyte. By zachować czystość kolorów Renoir mieszał barwy już na płótnie zamiast na palecie i nakładał je "mokro w mokrym" - obok albo na poprzednią farbę przed jej wyschnięciem.


Dwie siostry, 1881


Niedzielne potańcówki trwały do północy. Z zapadnięciem zmroku zapalały się ozdobne, gazowe latarnie. Ich białe klosze dominują w górnej części płótna, ale głównym zainteresowaniem Renoira buły tu plamy naturalnego światła przenikające przez baldachim liści.
Z tyłu za grupą na pierwszym planie postacie zaczynają się gwałtownie zmniejszać, prowadząc oko w głąb tła, co daje wrażenie dużej przestrzeni.Powtarzające się plamy kolorów: czerwonego, niebieskiego i kremowo-żółtego pozwalają na zachowanie wizualnej jedności na powierzchni obrazu.


Bal w Moulin de La Galette, 1876r., Paryż, Musee d'Orsay


















Dziewczynka z podlewaczką, 1876r., Waszyngton,
National Gallery of Art.























Czytająca kobieta, 1874-76r. Paryż, Musee d'Orsay.






















Kobieta szyjąca, 1879r.  Art Institute of Chicago.





























Róże i jaśmin, 1880-81r., St. Petersburg, Ermitaż.


















Plac św. Marka w Wenecji, 1881r. Minneapolis Institute of Arts.
























Parasolki, 1883r., Londyn, National Gallery.




Około 1880 r. doszło do pierwszego kryzysu wśród impresjonistów - Renoir poszukiwania swe skierował ku czystej linii i wyraźnie zaznaczonym formom. Ta ostra maniera, jak sam ją nazwał, znalazła swe zwieńczenie w Wielkich kąpiących się, ukończonych
w 1887 r.







Kąpiące się, 1918r., Merion (Pensylvania), The Barnes Foundation.






















Dziewczynki wtykające kwiaty w kapelusze, 1883r.
Nowy Jork, Metropolitan Museum of Arts.





















La Grenouillere, 1869r., Sztokholm, Nationalmuseum.






















Kobieta grająca na gitarze, 1897r.






















Dziewczyna układająca włosy po kąpieli, 1893r.,
Waszyngton, National Gallery of Art.

























Po kąpieli, 1888r., Kolekcja prywatna.





















Aline i Pierre - 1887






















Kariatydy - ok. 1910



















Kobieta Przymierzająca But - 1918















Kobieta w Łódce - 1867





















Kobieta z Wachlarzem - 1881





















Praczka (rzeźba) - 1916





Claude Monet (1840-1926) 2006-03-24

malarz francuski, jeden z twórców i najbardziej konsekwentny przedstawiciel impresjonizmu. Dzieciństwo spędził w Hawrze, gdzie malował pierwsze pejzaże pod kierunkiem E. Boudina (1856-58). W 1859 wyjechał do Paryża. W 1860-62 przebywał w Algierii, następnie wrócił do Paryża. Uczęszczał do Atelier Gleyre razem z A. Sisley.em, P. Renoir.em, J.F. Bazille'em. W 1871 wraz z Pissarem wyjechał do Londynu, gdzie poznał dzieła Turnera i Constable.a. Dzięki nim sprecyzował się ostatecznie jego styl, polegający na nieustających studiach koloru i światła oraz ich wzajemnych stosunkach. Rezultatem ciągłych poszukiwań malarskich było dojście Moneta do zasady dywizjonizmu (metoda malarska polegająca na rozbiciu plamy koloru na drobniejsze, stanowiące główne barwy widma kładzione czystymi farbami). W 1874 wystawił na wystawie u Nadara słynny obraz Impresja, od którego wziął nazwę kierunek malarski (impresjonizm). Po 1890 tworzył serie obrazów o jednej tematyce, przedstawiające ten sam motyw w różnych porach dnia, roku i w róznym oświetleniu, np.: Dworzec St-Lazare od 1874, Stogi 1894, Katedra w Rouen 1892, widoki Londynu 1899-1904, Wenecja 1908, Nenufary 1904. Pod koniec życia tworzył kompozycje o zacierających się konturach, bliskie abstrakcjonistycznym.





''(...) malował na swych obrazach to, co nieuchwytne i niestałe w naturze: ....iskrzenie światła, błysk wody, przezroczystość powietrza, drżenie liści (...). Odtwarzać pragnął słońce, zimno, wiatr, mgłę - a były to dążenia zupełnie nowe, mające wartość rewelacji."





Impresja. Wschód słońca,
1873r., 48x63cm.Paryż, Musee Marmottan.



















Miasto Antibes widziane z Salis






„Spędzam czas w plenerze, na kamienistej plaży, gdy pogoda sprzyja obserwuję statki wypływające na połów albo wypuszczam się na wieś, wyjątkowo tutaj piękną, zwłaszcza zimą (...) Pragnąłbym pozostać na zawsze w tak spokojnym i nieskażonym miejscu.”





Bordighera




















Czerwona droga





















Kościół w Varengeville





















Odwilż






Malowanie na wolnym powietrzu (en plein air) było jednym z wyróżników impresjonizmu, artysci opuszczali swoje pracownie, by malowac wprost z natury. Nie był to jednak nowy pomysł. Przez cały XIX wiek malarze pejzażysci wykonywali pospieszne szkice olejne na wolnym powietrzu - uważali je jednak tylko za wstęp do ostatecznego dzieła malowanego w pracowni.




Pola maków












Mając przed oczami swój motyw, czekał na słońce lub cień, kilkoma pociągnięciami pędzla pochwytując padający promień czy przepływającą chmurę....











Pola owsa




















Pola wiosną




















Przechadzka









Kobieta w ogrodzie


























Staw z lilią wodną, (Symfonia zieleni), 1899






















Stóg siana w Giverny




















Zachód słońca nad Sekwaną, 1874







































Czerwone łodzie




















Most Drogowy w Argenteuill - 1874






Monet wspaniale zastosował "prawo kontrastu symultanicznego". Najostrzejsze kontrasty powstały w wyniku przeciwstawienia sobie kolorów dopełniających: czwerwonego z zielonym i niebieskiego z pomarańczowym. Monet zastosował także bardziej subtelne kontrasty, jak pomarńczowy obok czerwieni na budynkach




Regaty w Argenteuil



Monet wspaniale zastosował "prawo kontrastu symultanicznego". Najostrzejsze kontrasty powstały w wyniku przeciwstawienia sobie kolorów dopełniających: czwerwonego z zielonym i niebieskiego z

pomarańczowym. Monet zastosował także bardziej subtelne kontrasty, jak pomarńczowy obok czerwieni na budynkach.
Żaglówki. Regaty w Argenteuil, 1874,
olej, płótno, 60 x 100 cm, Musée d’Orsay, Paryż

























Kobieta pod wierzbami
























Kobieta z parasolką, 1886, Luwr, Paryż







"(...)podczas jednej ze wystaw Moneta Edgar Degas, który oglądał właśnie serię obrazów przedstawiających topole, powiedział: .Uciekam! Strasznie tu wieje. Jeszcze trochę, a byłbym podniósł kołnierz marynarki!"







Topole, 1891,
Metropolitan Museum of Art, Nowy Jork

Vincent van Gogh 2006-03-23

(ur. 30 marca 1853 r., zm. 29 lipca 1890 r.) – holenderski malarz ekspresjonista. Jest obecnie uznawany za największego malarza holenderskiego od czasów Rembrandta. Jednak dla dziewiętnastowiecznej publiczności jego doświadczenia z czystym kolorem nie były zrozumiałe, dlatego też za życia artysty nieomal żaden z obrazów nie został sprzedany. Był wegetarianinem.

"(...) przerwała mi go właściwie praca nad nowym obrazem, który rozpocząłem w tych dniach: przedstawia kawiarnię widzianą wieczorem z zewnątrz. Na tarasie znajdują się drobne postacie pijących. Olbrzymia, żółta latarnia oświetla taras, ladę, trotuar i rzuca światło nawet na bruk uliczny, przybierający odcień fioletowo-różowy. Szczyty domów na ulicy, ciągnącej się pod niebieskim niebem usianym gwiazdami, są ciemnobłękitne lub fioletowe, i zielone drzewo. Oto obraz nocy bez czerni, a jedynie z pięknym szafirem i fioletem i zielenią, w tym otoczeniu oświetlony plac zabarwia się blado siarkową żółcią i cytrynową zielenią"


Taras kawiarni w nocy
Arles, wrzesień 1888. Olej na płótnie, 81x65,5cm. Aktualnie: Otterlo.


 




" Chcę ozdobić moją pracownię, sześciu płótnami przedstawiającymi "Słoneczniki", gdzie czyste albo złamane chromy wybuchają na rozmaitych tłach, niebieskich od najbledszej zieleni Veronesa aż do błękitu królewskiego, oprawa z wąskich listew, malowanych minią oranżową. Rodzaj efektu, jaki daje witraż w kościele gotyckim. Ach, moi drodzy koledzy, my szaleńcy mamy jednak mimo wszystko oko,
prawda?!"





Słoneczniki
Arles, sierpień 1888. Olej na płótnie,93x73cm. Aktualnie: National Galery, Londyn.




























Gwieździsta noc
Saint-Rémy, czerwiec 1889, olej na płótnie, 73 x 92 cm, Nowy Jork, Museum of Modern Ar

























Pola zbóż z cyprysami
Saint-Rémy, wrzesień 1889, olej na płótnie, 72.5 x 91.5 cm, Londyn, National Gallery



























Łodzie Rybackie na Plaży w Saintes-Maries
Arles, czerwiec 1888, olej na płótnie, 65 x 81.5 cm, Amsterdam, Van Gogh Museum


















Autoportret - 1888













Żólty dom w Arles
Arles, wrzesień 1888, olej na płótnie, 72 x 91.5 cm, Amsterdam, Van Gogh Museum























Irysy



















Most Langlois

Arles, maj 1888, olej na płótnie, 49.5 x 64 cm
, Kolonia, Wallraf-Richartz-Museum

















Martwa natura z otwartą Biblią
Nuenen, kwiecień 1885, olej na płótnie, 65 x 78 cm, Amsterdam, Van Gogh Museum













Pole zbóż pod pochmurnym niebem
Auvers-sur-Oise
, czerwiec 1890, olej na płótnie, 50 x 100.5 cm, Amsterdam, Van Gogh Museum



 


 


 


 


 



Most w Clichy

 

van Gogh mówi:

- Dobrze jest umierać, gdy się ma świadomość, że zrobiło się w życiu coś naprawdę dobrego, że pozostanie się w pamięci choćby kilku ludzi i będzie się przykładem dla potomnych.

- Wierzę, że im bardziej się kocha, tym więcej się czyni, gdyż miłości, która nie jest niczym więcej niż uczuciem, nie mógłbym nawet nazwać miłością.

- Każdemu człowiekowi Bóg wyznacza jego drogę.
Księga gości
 

Jestem magistrem filologii polskiej płci żeńskiej. Obecnie pracuję w szkole średniej. Malarstwo pasjonowało mnie od dawna, ale dopiero teraz postanowiłam pokazać jego piękno Wam - głównie tym, którzy traktują obrazy jako przedmioty do ozdabiania ścian. A przecież to co obejmuje rama obrazu to mały wycinek przeszłości jego twórcy. Życie tak krótko trwa - sztuka jest wieczna. Istnieje w nas, dla nas i przez nas.
<< Październik 2014
PonWtŚrCzwPiąSobNie
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031
Paleta barw:
Było:
 
80986
Dodało kolor:
 
120
Malowało:
 
47
Zamalowane:
Rok 2014
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2009
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczen
Rok 2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Oddaj głos na mojego bloga!
Aktualna liczba głosów:
 
1230
Oddaj głos na szablon!
Aktualna liczba głosów:
 
13442
Zobacz serwisy INTERIA.PL